Ciekawostki

Pegasus: 10 gier w które grałeś, lecz nie pamiętasz ich tytułu

Pegasus to dla wielu z nas największe wspomnienie dzieciństwa. „Potężna konsola”, oferująca niemal magiczne gry, była niezbędnym elementem każdego salonu. Należy jednak zaznaczyć, że pegasus nie był do końca „oryginalną konsolą”. Podobnie jak i w Rosji, sprowadzane do nas egzemplarze pochodziły z Azji i były zaledwie tanimi podróbkami Famicoma Nintendo. I to właśnie z tego powodu gry pojawiające się na ulicznych bazarach okazywały się ciężkie w identyfikacji.

Gry na Ceneo.pl

Na polskich rynkach można było się natknąć na tytuły w pełni oryginalne – tj. nie zmieniono w nich absolutnie nic w porównaniu do japońskich autentyków – dlatego często gry na waszych telewizorach wyświetlały tekst w języku japońskim. Ja w swojej kolekcji posiadałem takie perełki jak Chip ‚n Dale Rescue Rangers czy… Chip ‚n Dale Rescue Rangers 2. Smutna prawda jest taka, że większość moich kartridży była kolekcjami 3in1, 9in1 czy 99999in1. Na tych ciężko było znaleźć oryginalne produkcje – w większym stopniu były to tzw. ROM Hacki. Mogą one zmienić w grze wiele, poczynając od startowego poziomu kończąc na wyglądzie głównej postaci.

To właśnie przez hacki mogliśmy zagrać w takie smaczki jak Mega Man z postacią Mario czy… jeden z pokemonów wcielający się w główną postać Little Nemo. Ale.. o tym za chwilkę. Oto 10 gier, w które zapewne grałeś/aś, ale niestety nie pamiętasz ich tytułów. Powspominajmy! I może pograjmy.

1. Seria Adventure Island

Przyjemna platformówka, nie rażąca mechaniką ani estetyką. Swoich fanów przyciągnęła jednym – dinozaurami. Lub stworkami do nich podobnymi. Gracz wciela się w wąsatego jegomościa, który pragnie uwolnić księżniczkę z tytułowej „wysp przygód”. Na swojej drodze spotka on krwiożercze pająki, ślimaki, żaby, czaszki (?) czy latające bakłażany (mówcie sobie co chcecie, dla mnie to zawsze będą bakłażany). Kto z was ogrywał ten tytuł?

2. Little Nemo: The Dream Master (aka Pokemon Silver)

Przygody małego chłopca, który przemierza bajeczne krainy w swoim śnie. Główną mechaniką gry było karmienie napotkanych stworzeń cukierkami, tym samym usypiając je. Dawało szansę na wcielenie się w nie i przejęcie ich umiejętności (np. wysoki skok, lot czy możliwość przekopywania się przez mapę). Wersja zhackowana zmieniła postać głównego bohatera na pokemona Sandshrew. Efekt jest.. komiczny. Ale kiedyś przecież o tym nie wiedzieliśmy.

3. Jackie Chan’s Action Kung-Fu (aka. Super Bros. 10: Kung Fu Mario)

Moja ulubiona gra na Pegsusa. Gracz wciela się w tytułowego aktora (mógłbym w sumie wymienić kim jeszcze jest legendarny Jackie Chan, ale nie starczy na to artykułu), który musi ocalić porwaną na samym początku gry dziewczynę. Sztampowo? Pewnie. Ale kto się przejmuje fabułą w grach na NESa. Sama gra to istny majstersztyk – poczynając od animacji, poprzez poziomy i przeciwników, kończąc na prześwietnej muzyce. W wersji zhackowanej główną postać zamieniono na Mariana, zwiększono liczbę punktów życia, a specjalne ruchy nie mają limitu zużyć.

4. Doki! Doki! Yūenchi: Crazy Land Daisakusen (aka The Trolls in Crazyland)

Kolejna pozycja wyróżniająca się świetną muzyką. Prosta platformówka, czasami frustrująca, wylądowała na niejednym straganie. Tutaj główną mechaniką jest coś co dziś w grach RPG pojawia się jako perk. Gracz może zostać uderzony pięć razy, a z każdym uderzeniem zwiększa się jego siła ataku. Zerknijcie na poniższy materiał wideo i spróbuj sobie przypomnieć ten tytuł.

5. Contra Force (aka Super Contra 6)

Contre zna chyba każdy. Prosty shooter „z boku”, w którym zadaniem gracza jest likwidacja coraz to kolejnych fali przeciwników. Każdy poziom kończy boss, którego również trzeba zlikwidować. Contra Force jest już trochę inna – perspektywa zmienia się czasami na tą z perspektywy ptaka, głównym przeciwnikiem są tylko i wyłącznie ludzie, a do tego jest nawet fabuła. Co więcej, gra wspierała dziś tzw. dwuosobowy coop.

Do wyboru były aż cztery postacie – i to właśnie je zmienił hack. Macie ochotę pograć Rambo z kultowego filmu, Ryu i Guilem ze Street Fightera czy Billem… skądś, to ta gra jest dla was.

6. Kid Niki: Radical Ninja 3 (aka Super Mario 14)

Kolejna gra, w której główna postać stała się nagle Marianem, a według mnie nawet Luigim. Ta platformówka skupia się na kiju – tj. mechanice kija, który dzierży nasz bohater. Może nim atakować oraz odbijać się od ścian i krawędzi. Naprawdę ciekawa mechanika w kompletnie nieciekawej oprawie.

7. Ferrari Grand Prix Challenge

Jedna z dwóch gier wyścigowych jakie miałem. Nie wiem co było lepsze – możliwość pościgania się w bolidzie Formuły I, przygrywająca w tle muzyka czy nigdy nie kończące się trasy.

8. Excitebike

Kto nie lubi motocrossów? Odprężające wyścigi, w których można samemu było stworzyć trasę! W dobie dzisiejszych gier zdaje się to niczym, ale w epoce pegasusa była to naprawdę warta świeczki możliwość. Nigdy nie zapomnę animacji z tej gry – a szczególnie tej, kiedy o zjechaniu lub zepchnięciu z trasy nasz rajdowiec bez żadnego pośpiechu podnosi swój pojazd.

9. Battletoads

Gra, która urosła już do rangi mema. Gracze wcielają się w postacie zmutowanych ropuch, które wyruszają na misję uratowania swojego kompana. Elementem charakterystycznym gry są ciekawe animacje ataku oraz ciągła zabawa perspektywą i zasadami. A tą historię z 4chana na pewno znacie.

10. Darkwing Duck

Produkcja bazująca na Disneyowskiej kreskówce. Niektórzy z was mogą jej kompletnie nie znać, jako że w Polsce wyemitowano jedynie 7 odcinków tej serii (a nosiła ona tytuł Dzielny Agent Kaczor). Gracz wciela się w tytułowego kaczora i podejmuje się misji wykończenia wszystkich złoczyńców w mieście. Mechanika gry przypomina tą z kultowego MegaMana, a największe wrażenie na mnie zrobiła mapa miasta poprzedzająca każdy poziom.

Czy nie znalazłeś tu gry swojego dzieciństwa? Nic strasznego! Postaraj się ją opisać w komentarzu poniżej i wspólnie ją odnajdziemy.

Tagi
Pokaż Całość

Duszek Tryweusz

Hej! To właśnie mnie widzicie w logotypie GRApedii ;) Posty opublikowane przeze mnie są autorstwa całej redakcji bądź pochodzą z naszego tajemnego archiwum.

Dodaj komentarz

Back to top button
Close