Ukryta wiadomość w plikach Assassin’s Creed IV wyśmiewa ludzi szukających tam sekretów

Dataminerzy są wszędzie. Ludzie przeszukujący pliki w poszukiwaniu niewydanej zawartości lub zawartości usuniętęj przed premierą to spora plaga dla deweloperów. Jeden z nich dał sobie upust w plikach Assassin’s Creed IV.

W folderze gry odnajdź plik sounds_eng.pck, a w nim plik o nazwie sounds_eng_6014 – nie martwcie się, nie musicie teraz ściągać gry by tylko usłyszeć ten nietypowy easter-egg. Zrobiliśmy to za was.

Specjalnie dla was przygotowaliśmy transkrypt tekstu oraz jego polskie tłumaczenie.

Oryginał:

Ha-ha-ha-ha, eh, hey, ha-ha, you clever little hacker, you found me. Well, congratu-fucking-lations, I suppose you expect some sort of reward now, huh? Some sort of validation for having more free time than the rest of us? Now it’s only a matter of time before you post it somehwere on the internet for all your little followers to hear. And you’ll sit back and revel in their faint slobbering praise while enjoying your 15 MBs of fame, and then.. And then… what exactly? Huh? Nothing. Nothing at all. Because your life hasn’t changed. And you’re still a disgusting human. And you are going to die. Eventually. And on your death bed you’ll remember this message and think to yourself: My God. Jon was right. I should’ve been an astronaut. And you know what? You’ll be right. You should’ve been an astronaut. For there’s nothing worth seeing or saving down here… But out there? Oh. So much possibility. Oh well, I hope it’s painless.

Tłumaczenie GRApedia:

Hej. Hah, ty mały sprytny hakerze, znalazłeś mnie. Gratu-kurwa-lacje, teraz zapewne oczekujesz jakiejś nagrody, huh? Oczekujesz uznania za posiadanie większej ilości wolnego czasu niż reszta? Teraz kwestią czasu jest spostowanie tego znaleziska w internecie, by twoi obserwujący mogli to zobaczyć. A ty będziesz się grzać się w tej nikłej, rozpływającej się 15-megabajtowej sławie, a potem… A potem… Co dokładnie? Huh? Nic. Kompletne nic. Ponieważ twoje życie się nie zmieniło. Wciąż jesteś paskudnym człowiekiem. I umrzesz. Kiedyś. I na swoim łożu śmierci przypomnisz sobie tą wiadomość i pomyślisz: Boże. Jon miał rację. Powinienem być astronautą. I wiesz co? Miałbyś rację. Pownieneś być astronautą. Ponieważ tutaj na dole nie ma nic wartego zobaczenia lub ocalenia. Ale tam? Oh. Tyle możliwości. Cóż, mam nadzieję że to będzie bezbolesne.

Zaskoczeni? Bo nas to znalezisko nieźle zaskoczyło.